Wiadomość

Zwierzę "na prezent"

 

Tekst: Joanna Kubera, zoopsycholog

 

Kupowanie zwierząt jako prezentu to obecnie bardzo kontrowersyjny etycznie temat. Wskazuje się, że jako żywe istoty, posiadające właściwą dla siebie inteligencję i wrażliwość, nie mogą być traktowane jak przedmioty, lecz z należytym szacunkiem. Z drugiej strony – zwierzęta, dobrze wyeksponowane i zadbane, są niezaprzeczalnie atrakcją każdego sklepu zoologicznego i często generują duże zyski, zwłaszcza, gdy są kupowane impulsywnie wraz z podstawowym wyposażeniem. Zbliżające się święta to z kolei czas wielu nieprzemyślanych, szybkich i emocjonalnych decyzji klientów, na których można „podreperować budżet” sklepu. Czy jednak taki jednorazowy zysk zawsze będzie opłacalny? Jak sprawić, by zakup zwierzęcia „na prezent” był dla klienta i obdarowanego radością na dłużej, niż tylko kilka tygodni, dla sklepu korzyścią długofalową, a dla sprzedawcy – lżejszym etycznie rozwiązaniem?

Już wkrótce sklepy zoologiczne zaczną odwiedzać osoby poszukujące niebanalnego, ich zdaniem, „żywego prezentu”, z myślą o zbliżających się świętach. W kilka tygodni po świętach organizacje opiekujące się bezdomnymi zwierzętami będą miały natomiast „tradycyjnie” więcej pracy, przygarniając te nieprzemyślane „zakupy”, które się nie spodobały, znudziły lub „nie sprawdziły” i wydając je do adopcji. W portalach ogłoszeniowych pojawi się też więcej ofert oddawanych za darmo w tzw. „dobre ręce” zwierzaków wraz z klatkami i akcesoriami (często za bezcen lub wręcz w gratisie do zwierzaka, byle tylko pozbyć się problemu z domu). To z kolei spowoduje spadek zainteresowania zwierzętami w sklepach, bo skoro można dostać coś za darmo, i mieć w dodatku satysfakcję z dobrego uczynku, jakim jest przygarnięcie niechcianego zwierzaka, to po co go kupować? Czas poświąteczny w liczbach porzuceń zwierząt może śmiało konkurować z czasem przedwakacyjnym.

Choć różne organizacje dwoją się i troją, szczególnie przed świętami, wskazując na fakt, że przyjęcie pod swój dach żywego stworzenia powinno być efektem przemyślanej decyzji wszystkich domowników, to jednak wciąż zdarzają się sytuacje, które trudno nazwać rozsądnymi. W tym miejscu dużą rolę odegrać może sprzedawca, który będzie potrafił odpowiednio zaprezentować zalety, ale także wady konkretnych gatunków zwierząt, tak, by dobrze dopasować je do potrzeb klienta, a raczej – obdarowanej przezeń osoby. Dzięki temu wybrane zwierzę ma dużo większe szanse na pozycję ulubionego pupila wszystkich mieszkańców domu, a nowi właściciele zostaną stałymi klientami sklepu, w którym można uzyskać trafne i wartościowe porady. Pamiętajmy, że jeśli sprzedane przez nas zwierzę nie trafi do obrotu wtórnego, jakim jest proces adopcyjny, i nie zmniejszy przez to popytu na kolejne zwierzęta w naszym sklepie, to jednocześnie stanie się naszym stałym źródłem zarobków, kiedy klient będzie do nas przychodził po ściółkę, karmę oraz dobierał polecane przez nas drobne smakołyki czy dodatkowe akcesoria. Korzystne dla sklepu jest zatem takie zaangażowanie w wybór zwierzęcia dla klienta, by ten był w pełni usatysfakcjonowany i chciał pogłębiać swoją relację z pupilem.

Zwierzęta „na prezent” najczęściej kupowane są dla dzieci. Pół biedy, gdy o zakupie zwierzaka decydują wtedy rodzice, którzy są mniej lub bardziej świadomi, że biorą sobie na głowę kolejny obowiązek, bo żadne dziecko nie będzie w stanie poprawnie samodzielnie opiekować się pupilem. Gorzej, gdy „żywy prezent” jest niespodzianką od cioci, wujka lub znajomych, którzy nie uprzedzili o tym fakcie domowników… Warto, by sprzedawca podpytał, czy stali opiekunowie wyrazili zgodę na taki prezent dla dziecka i uświadomił, że niespodziewane nałożenie takiej odpowiedzialności może – zamiast radości – wywołać niepotrzebne rodzinne niesnaski... A po wskazaniu tego faktu koniecznie należy zaprosić klienta do zakupu zaraz po udanych konsultacjach z rodziną i zaoferować kompleksową pomoc (w międzyczasie przyswajając sobie wszelkie wiarygodne informacje na temat gatunków, którymi był zainteresowany, i przygotowując produkty komplementarne).

Kolejnym pytaniem, jakie powinno paść w wywiadzie z klientem zainteresowanym zakupem zwierzęcia, jest wiek potencjalnego głównego opiekuna. Jeśli ma być nim dziecko, to wybór zwierząt zwiększa się wraz z jego latami. W przypadku najmłodszych nieodpowiednie będą wszelkie drobne zwierzątka, takie jak myszki i chomiki, oraz te wyjątkowo delikatne, jak szynszyle czy jaszczurki, których ciała mogą zostać łatwo uszkodzone podczas chwytania przez nieostrożnego młodego opiekuna. Są też one zazwyczaj zbyt zwinne względem koordynacji ruchowej małego dziecka, co może sprzyjać ucieczkom pupila i związanymi z nimi niebezpieczeństwami (upadek, zaginięcie). Dodatkowo należy podkreślić, że tryb życia niektórych zwierząt całkowicie mija się z trybem życia dzieci – przykładowo chomiki stają się aktywne głównie późnym wieczorem, gdy maluchy po obejrzeniu dobranocki już szykują się do spania, dlatego zupełnie nie nadają się dla najmłodszych, choć to często im, błędnie, są w sklepach polecane.

Inną ważną kwestią jest wyobrażenie klienta na temat potrzeb danego gatunku i własnych możliwości lokalowych i finansowych. W zasadzie jedynie w terrarystyce występuje zasada dopasowania klatki do wielkości zwierzęcia (rosnące pająki czują się bardziej komfortowo w małych pojemnikach i terrariach, które powinny rosnąć razem z nimi). W pozostałych gałęziach zoologii zastosowanie ma zasada „im większa klatka, tym lepiej”, a dla dobra zwierząt nie powinna być ona mniejsza niż ustalone na podstawie wieloletnich obserwacji hodowców minima. Choć większość klientów zazwyczaj zdaje sobie sprawę z rozmiarów, jakie osiągają popularne małe ssaki, tak już przyjęcie do wiadomości, jakiej wielkości klatkę powinni dla nich wybrać, nie jest tak oczywiste (wciąż zdziwienie wywołuje informacja, że podstawa klatki dla chomika to „aż” 60x40 cm). Jeszcze gorzej sprawa ma się z rybami, płazami i gadami, które mogą znacznie zmienić swoje gabaryty. Kupowanie „malutkiej” złotej rybki do 20–30–litrowej kuli czy jaszczurki, której maksymalnych rozmiarów klient nie jest sobie w stanie nawet wyobrazić, jest wynikiem zwyczajnego braku wiedzy – i w tym miejscu istotną rolę odegrać może sprzedawca, proponując odpowiednie alternatywy i nakłaniając klienta do zmiany wybranego gatunku lub też do wyboru odpowiednich dla niego warunków.

Nie tylko nieznajomość i niedopasowanie trybu życia danego gatunku może być problemem. Coraz częściej jest nim alergia. Lekarze bezrefleksyjnie zalecają wówczas pozbycie się zwierząt jako podstawowego źródła alergenu, a niektórzy pojmują to zbyt dosłownie i np. wystawiają klatkę ze zwierzęciem na śmietnik (niestety znam takie przypadki). W wielu sytuacjach alergia nie jest jednak tak silna, by trzeba było faktycznie usunąć zwierzę z domu natychmiast. Często wystarczy, by klatka zwierzęcia nie stała w sypialni chorego, była często myta, pomieszczenie, w którym stoi, regularnie odkurzane, a samo zwierzę wyczesywane lub przemywane, aby usunąć martwy włos i naskórek (dotyczy to także zwierząt bezwłosych, bowiem alergenami są białka transportowane nie tylko w sierści, ale też w ślinie, naskórku i moczu – nawet w jego oparach). Alergia może się także ujawnić dopiero po dłuższym ciągłym obcowaniu z pupilem, na to jednak nie mamy już wpływu. Warto jednak podpytać zainteresowanego zakupem, czy któryś z domowników obecnie nie wykazuje w kontaktach ze zwierzętami objawów silnej alergii kontaktowej, gdyż wówczas komfort jego życia może zostać mocno ograniczony, i, w takim wypadku, należy raczej skłonić się ku innym rozwiązaniom (np. zwierzętom akwariowym).

Częstą praktyką zachęcającą do zakupu (szczególnie w okresach wzmożonego ruchu w sklepach) jest wystawianie na sprzedaż zwierząt zbyt młodych, ponieważ ich proporcje wydają się wówczas najbardziej przyjemne i atrakcyjne (duża głowa i oczy ewolucyjnie wywołują potrzebę opieki nad ich posiadaczem). Ten karygodny proceder jest niebezpieczny dla zdrowia i życia zwierząt, które, zbyt wcześnie oddzielone od matek, nie nabywają odpowiedniej odporności oraz nie mają możliwości prawidłowej socjalizacji. Efektem tego jest zwiększona chorowitość (a więc problem, również finansowy, dla przyszłego klienta, który wyrobi sobie złe zdanie o źródle zakupu) czy wręcz śmiertelność takich osobników, a także trudności w oswajaniu i prawidłowym karmieniu.

Kolejną istotną kwestią w prezentacji zwierząt w sklepie jest ich prawidłowe rozdzielenie wg płci, o czym wspominaliśmy już na łamach ZooBiznesu wielokrotnie. Jest to szczególnie ważne w przypadku małych ssaków, które, zazwyczaj plasując się na początku łańcucha pokarmowego, mnożą się szybko, łatwo, bardzo wcześnie osiągają dojrzałość, a mioty bywają mnogie, co może stanowić problem dla potencjalnego klienta i budować słuszne obawy o zakup tzw. „kinderniespodzianki”. Poza tym, niektórzy klienci wykazują preferencje dotyczące płci zwierzęcia (np. ze względu na obiegowe opinie dotyczące charakteru czy oswajania) i wówczas w prosty sposób można im wskazać konkretne osobniki, a w przypadku zwierząt stadnych (koszatniczek, szczurów, myszoskoczków) ułatwić dobór.

Istnieje – na szczęście – uniwersalny wybór dla niezdecydowanych, zbyt młodych oraz alergików. Jest nim… akwarium. Jednak szerzej o tym, jak przekonać klienta do jego wyboru, a nawet uczynić z tego całkiem dochodową transakcję, piszemy w bieżącym numerze na str. 42–43.

Sprzedaż zwierząt w sklepach zoologicznych i traktowanie ich jako żywych prezentów jest dla ich odpowiedzialnych miłośników bardzo trudnym tematem, ale dla właścicieli sklepów to – prócz etyki – także kwestia zarobku. W wielu przypadkach rzetelny sprzedawca może jednak, przy odpowiednim zaangażowaniu i wiedzy, doprowadzić do wyniku win–win, w którym zarówno sklep, jak i klient będą zadowoleni z uzyskanych korzyści, a ich kontakt nie ograniczy się do jednej transakcji. Warto o tym pamiętać, szczególnie przed świętami.

Opublikowano drukiem w magazynie ZooBiznes nr 10/2014 (9).

Czytaj bezpłatnie online: http://www.zoobiznes.pl/archiwalia/book/12-zoobiznes-10-2014-listopad-2014/2-zoobiznes.html

[artykuł udostępniony za zgodą Wydawnictwa Pet Publications]

 

 

 

 

Najnowsze oferty